Bufet: goście się mieszają
Stół stoi z boku, ludzie podchodzą, kiedy chcą, i wracają po dokładkę. Nikt nie jest przypisany do miejsca, więc rozmowy się przetasowują. To forma na integrację, wernisaż, urodziny i wszystko, gdzie połowa sensu spotkania polega na tym, żeby ludzie się poznali.
Bufet potrzebuje miejsca, i nie chodzi o sam stół. Chodzi o przejście dookoła niego i o to, żeby dwie osoby z talerzami mogły się minąć. W ciasnej sali bufet zamienia się w kolejkę.
Serwis kelnerski: wieczór ma rytm
Dania wychodzą do stołów w kolejności ustalonej wcześniej. Wiadomo, kiedy jest przystawka, kiedy główne, kiedy deser, i wiadomo, gdzie zmieścić przemówienie albo tort.
Ta forma pilnuje czasu za Ciebie. Kosztuje więcej, bo wymaga obsługi, ale przy bankiecie z przebiegiem to jest ta różnica, którą widać.
Co wynika z tej decyzji
- Miejsce. Bufet potrzebuje przestrzeni wokół stołu, serwis miejsca dla kelnerów między stołami.
- Czas. Przy bufecie ludzie jedzą przez cały wieczór, przy serwisie jedzenie ma swoje godziny.
- Menu. Na bufet idzie to, co dobrze znosi stanie. Na serwis to, co ma trafić na talerz prosto z kuchni.
- Obsługa. Bufet da się zrobić bez kelnerów. Serwisu nie.
Można to łączyć
Układ, który godzi obie formy: powitalny kieliszek i przekąski na stojąco, potem wszyscy siadają i dostają ciepłe danie do stołu, a na koniec słodki stół, do którego można podchodzić przez resztę wieczoru.
Obie formy opisaliśmy szczegółowo przy przyjęciach i bankietach. Przy mniejszym gronie w mieszkaniu zwykle wychodzi trzecia droga, opisana przy przyjęciu w Twoim domu.